|
...Joseph Chauvenel zapalał do angażowania się w służbę opuszczonym
i chorym także innych ludzi, którzy - zwłaszcza szlachetne niewiasty - pomagali
mu w tej pracy w miarę swoich możliwości.
Jednak on sam dostrzegał potrzebę zorganizowania instytucji,
której zadaniem byłoby niesienie stałej pomocy opuszczonym chorym.
Wskutek przedwczesnej śmierci - zmarł w roku 1651, mając zaledwie
31 lat, zaraziwszy się podczas pielęgnowania chorych w Toul, - nie zdążył
zrealizować zamierzonego dzieła. Powierzył je w testamencie swojemu ojcu. W
oparciu o ten testament, Emanuel Chauvenel przekazał cały majątek syna na cele
charytatywne przez co Joseph Chauvenel stał się fundatorem także bazy
materialnej Kongregacji. Dzięki temu Nancy otrzymało mocą aktu notarialnego z
dnia 18 czerwca 1652 r. Dom Miłosierdzia pod wezwaniem Świętej Rodziny.
Fundacja ta przekazana została owym szlachetnym niewiastom, które
współpracowały z Józefem i były gotowe do poświęcenia swego życia służbie
chorym, ubogim i opuszczonym. O charakterze i celu tej fundacji wyraźnie mówi
dokument jej założenia.
Dnia 31 sierpnia 1652 r. Jean Midot, Wikariusz Generalny diecezji
Toul, zatwierdził fundację stosownie do życzeń założyciela-fundatora.
Mała
wspólnota, która zebrała się pod kierownictwem Barbe Thouvenin, (szlachetna pani
Barbe Thouvenin - wdowa po zmarłym Nicolas Perrin i matka jedenaściorga dzieci)
podjęła dzieło chrześcijańskiego miłosierdzia zapoczątkowane przez Josepha
Chauvenel i przyjęła nazwę "Siostry Świętej Rodziny"
Do kontynuatorek idei niesienia pomocy potrzebującym należały też
wówczas - Anne Royer, wdowa po lotaryńskim radcy rządu, oraz Barbe Godefroy.
W 1662 r. Emanuel Chauvenel przekazał do dyspozycji sióstr na
cele charytatywne drugą fundację, większy dom, zwany "St. Charles" - Dom
świętego Karola, ponieważ nad wejściem głównym do tego domu znajdowała się
statua św. Karola Boromeusza.
Odtąd miejscowa ludność zaczęła nazywać siostry w nim mieszkające
"Siostrami św. Karola" lub "Boromeuszkami".
Ta fundacja została zatwierdzona przez Księcia Lotaryngii Karola
IV 6. maja 1663 r. na prośbę fundatora - Emanuela Chauvenel.
Aprobaty ze strony władz kościelnych udzielił Biskup w Toul,
Andre du Saussay, 21. 05. 1663 r. Na prośbę ówczesnej przełożonej wspólnoty
sióstr, Anne Royer, Biskup zezwolił także na przyjęcie reguły i form życia,
które św. Franciszek Salezy opracował dla Sióstr Wizytek.
KALENDARIUM
Wydarzenia 350-letniej historii Kongregacji Sióstr
Miłosierdzia świętego Karola Boromeusza obrazuje poniższe kalendarium.
18
czerwca 1652r.
Emanuel Chauvenel realizując wolę swego syna Józefa, założył fundację - Dom
Miłosierdzia pod wezwaniem Św. Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa - na ten cel.
Dom Miłosierdzia zamieszkały 3 panie:
- Barbara Thouvenin, której powierzono kierownictwo,
- Anna Royer
- i Barbara Godefroy.
Wymienione mieszkanki Domu, zwane Siostrami Miłosierdzia, zgodnie
z wolą Fundatora, miały za zadanie wyszukiwanie w mieście ludzi chorych i
opuszczonych i zadbanie o ich dobro materialne i duchowe.
31 sierpnia
1652r. Wspólnota ta uzyskała zatwierdzenie ze strony
diecezji w Toul. Msgr. Jean Midot - Wikariusz Generalny diecezji Toul
zatwierdził fundację stosownie do życzeń Założyciela i zezwolił na urządzeni
kaplicy oraz na odprawiania w niej codziennie Mszy Świetej. Ta mała wspólnota od
samych początków z Eucharystii czerpała siły do całkowitego oddania się służbie
biednym i opuszczonym.
29 listopada
1662r. Emanuel Chauvenel przekazał do dyspozycji
sióstr na cele charytatywne drugi, większy dom pod wezwaniem św. Karola
Boromeusza (figura tego świętego Kardynała umieszczona była na fasadzie domu)
znajdujący się w pobliżu pierwszego. Odtąd ludność miejscowa zaczęła nazywać
siostry w nim mieszkające: "Siostry św. Karola lub po prostu "Boromeuszki".
Siostry
chętnie przyjęły patronat św. Karola Boromeusza, który - żyjąc w latach
1538-1584 - jako kardynał i arcybiskup Mediolanu wsławił się heroicznym
niesieniem pomocy chorym, biednym i umierającym, zwłaszcza podczas zarazy w 1575
r. Emanuel Chauvenel chciał, aby fundacja nadal miała charakter stowarzyszenia
dobroczynnego a nie przekształciła się w zgromadzenie zakonne o ścisłej
klauzurze, gdyż jako taka nie mogłaby spełniać swego pierwotnego zadania.
Dlatego nowy dokument darowizny zawiera klauzulę, że: "wyżej wymieniona fundacja
nie może być zamieniona w zakon o ścisłej klauzurze ze ślubami uroczystymi".
Nowy dokument określa też wybór przełożonej domu oraz wyznacza protektorów dla
tejże fundacji.
6 maja 1663r.
Fundację zatwierdził Książę Lotaryngii Karol IV, obdarował prawami i
przywilejami, zagwarantował swoją opiekę. Określił również liczbę sióstr
oddających się działalności charytatywnej (12).
21
maja 1663r. Biskup diecezji Toul, Msgr. Andre du Soussy,
udzielił kolejnej aprobaty kościelnej. Na prośbę drugiej przełożonej Anny Royer
zezwalił na zachowywanie przez siostry reguły i formy życia, które św.
Franciszek Salezy opracował dla swych duchowych córek (Sióstr Wizytek).
Następnie zezwolił na umieszczenie w kaplicy domu Przenajświętszego Sakramentu,
na codzienne odprawianie w niej Eucharystii, oraz na codzienne odmawianie
oficjum o NMP, i na trwanie dwa razy dziennie na półgodzinnym rozmyślaniu.
1666r.
Siostry przebywające w domu św. Karola doświadczają wielkich
trudności, głównie ze strony spadkobierców Emanuela Chauvenel, którym udało się
odzyskać ten dom przez unieważnienie dotychczasowych darowizn. Siostry zmuszone
były nawet opuścić ten dom i zamieszkać w wynajętym mieszkaniu. Wspólnotą
kierowała wówczas inteligentna i bardzo odważna siostra Barbara Godefroy.
Wspomagana przez życzliwe siostrom osoby przez 8 lat starała się o zwrot
otrzymanych od Emanuela Chauvenel domów, darowanych na rzecz ubogich i chorych.
W rezultacie tych usilnych starań zarówno dwór w Lotaryngii jak i Parlament w
Metz, zarządził przywrócenie siostrom wszystkich darowizn po zapłaceniu
niewielkiej kwoty pieniężnej.
Początkowo
pierwsze członkinie założonej wspólnoty nie myślały o zakładaniu Kongregacji
zakonnej, żyły bez profesji zakonnej, co było powodem, że więź członkiń ze
wspólnotą i z prowadzonym przez nie dziełem okazała się zbyt luźna i na
pozostanie w Stowarzyszeniu decydowała się mała liczba kandydatek .
W 1678 r. było nadal tylko 5 sióstr... Dlatego kolejna przełożona
instytutu, Barbara Godefroy, zwróciła się do ówczesnego Biskupa z Toul, Jacques
de Fieux o zezwolenie siostrom na złożenie ślubu poświęcenia się nieodwołalnie
służbie chorym, ubogim i opuszczonym w mieście (ślub miłosierdzia).
18 kwietnia
1679r. Spełniając tę prośbę, Biskup powierza O.
Epifaniuszowi Louis zadanie opracowania reguły dla sióstr św. Karola oraz
przyjęcia od nich w imieniu Kościoła powyższego ślubu.
22 lipca 1679r.
Bardzo oczekiwany przez siostry dzień złożenia po
raz pierwszy ślubu miłosierdzia. Eucharystię w pięknie przygotowanej kaplicy
sprawował O. Epifaniusz Louys. Po "Ofiarowaniu" wygłosił kazanie przedstawiając
bardzo owocną działalność sióstr wśród chorych i biednych. Potem, klęcząc u stóp
ołtarza, kolejno składały Bogu swoje ślubowanie:
S. Barbe GODEFROY
S. Jeanne GODEFROY
S. Bastianne POINSOLTE
S. Catherine PLAISANCE.
"Ja, siostra... poświęcam się Stowarzyszeniu św. Rodziny
Jezusa, Maryi i Józefa św., które istnieje w Nancy pod nazwą Sióstr
Miłosierdzia św. Karola. Mając na celu nic innego jak tylko chwałę i uwielbienie
Boga, zbawienie mojej duszy i niesienie pomocy biednym i chorym, ślubuję Bogu,
że Stowarzyszenia nigdy nie opuszczę. Pragnę w nim żyć i umierać i ostatnie dni
mego życia jeszcze poświęcić służbie chorym i opuszczonym w myśl Konstytucji
zatwierdzonych przez Biskupa Toul - czcigodnego Jaques de Fieux".
Nancy, dnia 22 lipca 1679 r.
(-) E. Louys - Opat z Estival
(-) Barbe Godefroy
Teksty ślubowań oddane zostały O. Epifaniuszowi, który następnie
S. Barbarę Godefroy mianował przełożoną Wspólnoty i wręczył jej egzemplarz
nowych Konstytucji w myśl których miała pełnić swój urząd. Pod koniec Mszy
Świętej siostry przyjęły Komunię świętą.
1689r.
Biskup Thiard - Biszy zarządził
- by Stowarzyszenie zaprowadziło rejestr przyjętych sióstr
- spis sióstr zawierający dane z egzaminu kanonicznego przeprowa-
dzonego przed profesją
- spis dokumentów - np. własnoręcznie podpisana formuła ślubów
itp.
Bóg w dostrzegalny sposób błogosławił Wspólnocie Sióstr św.
Karola. Liczba sióstr wzrastała. Zgodnie z wolą założyciela, siostry nadal
udawały się do chorych i każdego dnia rozdzielały żywność i lekarstwa.
Na skutek prowadzonych wojen, hospitale przepełnione były rannymi
i chorymi żołnierzami. Toteż siostry podjęły się nowego zadania. - pod koniec 17
wieku przyjęły rannych do domu św. Karola. Odtąd dom ten stał się szpitalem.
Dzieci i starców umieszczono w szpitalu św. Juliana.
1702r.
Siostry rozpoczynają swoją działalność także w wyżej
wymienionym szpitalu. Uwzględniając potrzeby powierzonych sobie dzieci, zajęły
się także ich nauczaniem.
Siostry
utwierdzone wewnętrznie przez śluby zakonne a zewnętrznie przez aprobatę
kościelną jak również zachęcane przez urzędy kościelne i świeckie oraz ludność
różnych miejscowości zakładały z początkiem 18 wieku domy filialne poza miastem
Nancy, głównie w diecezji Toul i Verdun nieprzerwanie aż do wybuchu Rewolucji
Francuskiej (1789).Wszystkim tym przedsięwzięciom towarzyszyły także starania o
możliwość złożenia podstawowych ślubów zakonnych. Urzeczywistniło się to w
następujących latach.
Siostry złożyły: w
1704 - ślub posłuszeństwa,
1708 - ślub ubóstwa,
1711 - ślub czystości.
W użyciu były różne teksty (formuły) ślubów. W celu ujednolicenia
formuły ślubów, Rada Kongregacji ułożyła jednakowy tekst dla wszystkich sióstr,
które w oznaczonym dniu miały odnowić swoje śluby. W tym celu został wystosowany
okólnik o następującej treści:
26 grudnia
1711r. "W dniu dzisiejszym przełożona, asystentka i
wszystkie siostry
św.
Karola w Nancy, pałające pragnieniem doskonałości i gorliwości w służbie Bogu i
powierzonym ich opiece chorym i biednym, po dojrzałym namyśle i za radą naszego
superiora, postanowiły corocznie, w tym samym dniu na ręce swego superiora
złożyć śluby: Czystości, ubóstwa, posłuszeństwa i stałości pełnienia
miłosierdzia, jak również dołączyć przysięgę, że nigdy nie porzucą głównego
zadania Kongregacji: niesienia pomocy biednym. Siostry chętnie odnawiały śluby.
Pierwsze siostry składając Bogu śluby (1679) nie używały powyższej formuły, mimo
iż zachowywały ślub posłuszeństwa, ubóstwa i czystości, tak jak my to dziś
rozumiemy. Powyższe postanowienie zostało wspólnocie odczytane i podpisane przez
wszystkie siostry."
Nancy, dnia 26 grudnia 1711 r.w s
ali posiedzeń Rady domu św. Karola
(-) S. Catherine Plaisance - przełożona
(-) S. Barbe Barthelemy - asystentka
Dalej następują podpisy 24 Sióstr.
W późniejszych latach siostry corocznie odnawiały śluby podczas
Mszy Świętej w pierwszy dzień Święta Bożego Narodzenia.
1714
Siostry składały - oprócz już złożonych powyższych ślubów wymagany wówczas przez
Kościół, ślub stałości.
Wewnętrzny i zewnętrzny rozwój Kongregacji wymagał opracowania
nowej Reguły - Konstytucji dla Kongregacji. Podjął się tego sam Biskup de
Camilly, dostosowując ją do potrzeb Kongregacji.
13 września 1713r.
Biskup de Camilly zatwierdza nowe Konstytucje. W dołączonym
liscie pasterskim bardzo przekonywująco i dobitnie podkreśla ważność i wielkość
miłości i miłosierdzia i usilnie zachęca do praktykowania tych cnót. "Niech was
nic, choćby to było coś najmniejszego, nie oddziela od miłości do ubogiego,
którym jest Chrystus. Uważajcie ustawy, przepisy, zasady waszego stanu za
najpewniejszy środek do ćwiczenia się w cnotach, które zaleca sam Chrystus:
pokora, ubóstwo, uwolnienie się od tego co ziemskie jest waszą cząstką na tym
świecie, ale także środkami, które wam ukazują Konstytucje dla waszego
zbawienia". W 1739 r. Reguła ta została wydana drukiem i wręczona każdej
siostrze. Natomiast Dyrektorium (zwyczajnik) używany był nadal w formie rękopisu
do roku 1844.
1720r.
Do grona świętych Patronów dotąd czczonych w Kongregacji, a więc Świętej
Rodziny, św. Karola Boromeusza i św. Franciszka Salezego w tymże roku pierwsze
matki wybrały i dołączyły jeszcze św. Sebastiana oraz św. Rocha.
Św. Sebatian był patronem kościoła parafialnego w Nancy, św. Roch
- patronem szpitala, który w 1719 r. połączony został ze szpitalem św. Karola.
24 czerwca 1720r.
Biskup de Camilly ustanawia stanowisko przełożonej generalnej i określa
równocześnie jako stałe miejsce jej pobytu: dom św. Karola w Nancy, który odtąd
przyjmuje nazwę Domu Generalnego.
Zakładanie placówek spowodowało konieczność ustanowienia jednego
zarządu w celu ujednolicenia kierownictwa. Tytuł przełożonej Generalnej
otrzymała Matka Sebastienne Seilly. Biskup pisze dalej w swoim liście:
"Błogosławieństwo, które Bóg dał Instytutowi Sióstr Miłosierdzia przynagla nas,
aby niczego nie zaniedbywać celem zachowania pierwotnego ducha i całkowitej
jedności między dotychczas założonymi domami i mającymi jeszcze powstać. Zwykle
w pierwszym domu początkowa gorliwość zachowywana jest w pierwotnym stanie i
jest źródłem, z którego inne wypływają. Tu kształtowane są członkinie, by
nabrały prawdziwego ducha zakonnego,dlatego właściwym jest dać pierwszeństwo
temu domowi i ustanowić go domem głównym".
W
zachowaniu pierwotnego ducha i pełnej jedności Kongregacji widział Biskup de
Camilly gwarancję jej błogosławionej działalności tak wewnętrznej jak i
zewnętrznej. To co wówczas było tak ważnym, jest i dzisiaj absolutnie
koniecznym. Przy wnikliwym dostosowywaniu się do wymogów obecnego czasu, mając
stale na uwadze zadanie zdobywania Królestwa Bożego, nie możemy zatracić
spojrzenia na to co było zasadniczą wartością u początków Kongregacji. Wierność
tradycji i odważne dostosowanie się do wymagań czasu - te dwa pozornie przeciwne
wymagania - muszą iść zawsze w parze, ale zaowocują tylko przez całkowitą
jedność i bezinteresowną, pokorną służbę w całej Kongregacji. Gdzie brak takiej
jedności i bezinteresownej służby, zaczyna się rozpad: "Gdy ziarno pszeniczne,
wpadłszy w ziemię nie obumrze, pozostaje samo, jeżeli zaś obumrze, przynosi
owoc" (J 12,24-25). To prawo życia jest tajemnicą pełnego, rzeczywistego
sukcesu. Ustalony został również strój zakonny. Był to strój mało-mieszczańskich
wdów.
11 czerwca
1721r. Biskup udzielił zezwolenia na adorację
Najświętszego Sakramentu w święta Kongregacji.
W służbie ubogim, opuszczonym i chorym upatrywał Biskup dla
sióstr dowód miłości do Chrystusa. W piśmie z 5. listopada 1721 r. dał temu
wyraz zezwalając na adorację przed wystawionym Najświętszym Sakramentem w
święta: Bożego Narodzenia, św. Józefa, św. Karola, św. Sebastiana i św. Rocha.
Dodaje jednak w liście, że siostry nie należy zbytnio obarczać nabożeństwami,
gdyż ich głównym posłannictwem jest opieka nad chorymi i nic nie powinno ich od
tego odciągać -"nie za dużo nabożeństw".
Aby jednak nie ulec złudzeniu, że nabożeństwa są przeszkodą w
służbie bliźniemu i aby nie ulec zbyt naturalnemu pociągowi do pracy, przepisy
Reguły starają się o należne oddawanie czci Bogu w Kongregacji i o życie duchowe
jej członkiń.
1725r.
Monseigneur Jerome Scipon opracował przepisy dotyczące wyboru przełożonej
generalnej Kongregacji.
1735r.
Reguła Kongregacji została wydana drukiem.
6 lipca 1755r.
Zmarła w opinii świętości matka Barbe Barthelemy (1662-1755).
Dwukrotnie pełniła urząd przełożonej generalnej (1714-1720;
1725-1735). Odznaczała się wielką miłością Boga i bliźnich. Była niestrudzona w
trosce o chorych i ubogich. Bardzo gorliwie starała się o rozwój Kongregacji i o
dobrego ducha zakonnego. Pochowana została w kościele Sióstr, przed ołtarzem św.
Rocha. Gdy siostry w 1875 r. przeniosły się do nowo wybudowanego domu św.
Karola, szczątki matki Barbe Barthelemy przeniesione zostały do grobowca na
cmentarz Préville, w Nancy. Czaszka przechowywana jest w obecnym Domu
Macierzystym w Nancy, w specjalnym relikwiarzu.
W
osiemnastym wieku , szczególnie w drugiej jego połowie nastąpił szybki rozwój
Kongregacji pod względem terytorialnym. Stopniowo w zakres swojej działalności
siostry włączały pielęgnowanie chorych w szpitalach, pracę w domach opieki dla
dorosłych, w aptekach, sierocińcach, ochronkach, pansjonatach, szkołach i
kuchniach ludowych. Jednak głównym zadaniem sióstr była nadal służba wśród
chorych i ubogich.
Kongregacja rozwijała się pod opieką władz kościelnych oraz
świeckich. Ogromny wpływ na rozwój Kongregacji wywarły odważne przełożone
generalne tego okresu,począwszy od Matki Barbe Barthelemy. Jej następczynie na
tym urzędzie to:
Sr. Margerite Bastien,
Sr. Barbe-Françoise Chretien,
Sr. Marie Anne Jacuemart i
Sr. Clotilde Viard, wybrana ponownie 1788r.
1789r.
Wybuch Rewolucji Francuskiej, która zahamowała owocną działalność Kongregacji.
10 października
1789r. Osiem sióstr miało jeszcze możność
złożenia ślubów zakonnych.
luty 1790r.
Wydano prawo zabraniające składanie ślubów zakonnych.
10 lutego1791r.
W Domu Generalnym miała miejsce ostatnia uroczystość przyjęcia do nowicjatu.
1792r.
Następne państwowe ustawy znosiły istniejące Zakony
i Kongregacje Zakonne. Siostry żyły w rozproszeniu, starając się przetrwać
trudny okres w stroju świeckim. Rewolucjoniści wymagali złożenia przysięgi na
deklarację praw. Wiele sióstr uwięziono, czężń skazano na śmierć, niektóre
natomiast udały się do swoich rodzin, gdzie w ukryciu kontynuowały swoje
dotychczasowe zadania. Kierowanie zakładami charytatywnymi powierzono osobom
świeckim. Nawet siostry opiekujące się chorymi nie znajdowały łaski u
prześladowców. Tam, gdzie władze lokalne pozwalały siostrom w stroju świeckim
pozostać w zakładach, były one pod ścisłym nadzorem. W tym okresie wielkich
doświadczeń ofiarność sióstr osiągała szczyty heroizmu. Wszędzie, gdzie znalazły
się siostry kontynuowana była służba miłosierdzia, chociaż w ukryciu -
pielęgnowano chorych, wspomagano więźniów, opiekowano się chorymi w ich
mieszkaniach. Siostry nadal katechizowały, pomagały kapłanom ukrywającym się w
zakładach, którzy w przebraniu pracowników różnych zawodów, prowadzili nadal
duszpasterstwo w opuszczonych parafiach. Msze Święte odprawiano w nocy. Mimo
wielu niebezpieczeństw, jakie niosła ze sobą rewolucja, nic nie zdołało
zniszczyć ducha Kongregacji.
11 września
1793r. Zostały aresztowane: Matka Generalna -
Clotilde Viard, jej asystentka i inne siostry.
Powodem aresztowania było, odmówienie złożenia przysięgi i
zdjęcia stroju zakonnego. Pobyt Przełożonej Generalnej w więzieniu w Strassburg
trwał 16 miesięcy.
21 stycznia
1795r. Zwolniono z więzienia Matkę Generalną,
Clotilde Viard. W drodze powrotnej z więzienia z Strassburg do Nancy, w pobliżu
Blämont powóz wywrócił się, w wyniku czego Matka Clotide zmarła na miejscu
wypadku. Pochowana została w miejscowym kościele parafialnym. Później jej
szczątki przewiezione zostały do krypty Domu Generalnego.
1796r.
Powróciła z więzienia do Domu Generalnego w Nancy siostra
Augustine Cordier, asystentka oraz inne uwięzione siostry. Kongregacja podjęła
na nowo swoją działalność w 46 domach, mimo, iż siostry jeszcze były w stroju
świeckim.
Siłę czerpały z Eucharystii i modlitwy. Mimo ciężkich doświadczeń
i przeciwności ostał się duch wewnętrzny, żarliwość, oddanie i wierność. Na tym
fundamencie, po ustaniu prześladowań i represji, można było na nowo rozpocząć
uregulowane życie zakonne i dzialność apostolską, która została wówczas
ubogacona zarówno co do form obejmowanych dziedzin pracy (np. w wiezieniu dla
kobiet) jak i rozszerzona terytorialnie, poza granice Francji.
8 lutego1804r.
Napoleon I zezwolił na istnienie Kongregacji. Siostry mogły znowu
ubrać habit zakonny.
22 lipca 1804r. Wszystkie siostry odnowiły swoje Śluby zakonne w 125-tą rocznicę
złożenia pierwszej profesji w Kongregacji.
22 lipca1804r.
Po latach pracy i życia w rozproszeniu 231 sióstr profesek gotowych
było do podjęcia pracy charytatywnej w 55 placówkach. Również wiele kandydatek
prosiło wówczas o przyjęcie do Kongregacji. Nastąpił ponowny rozkwit
Kongregacji. We Francji i poza jej granicami zakładano wciąóż nowe fundacje.
1813r.
Lotaryngia ponownie doświadczona została przez wojnę i chorobę tyfusu.
Siostry bardzo ofiarnie pielęgnowały zarówno rannych jak i chorych - nawet aż do
oddania życia.
Zaraza cholery dziesiątkowała ludność Francji również w 1854 r. Wiele dzieci
osieroconych przez zmarłych rodziców siostry przyjęły do swoich domów. Wszędzie,
gdzie tylko zaistniała potrzeba, siostry śpieszyły z pomocą i posługiwały z
wielką miłością i oddaniem. Z tej ofiary sióstr jak z obumarłego ziarna wyrosło
nowe żniwo, gdyż nie tylko krew męczenników ale również bezgraniczna miłość
wyznawców jest nasieniem dla rozwoju Królestwa Bożego. Epidemie nie zmniejszyły
liczby powołań, lecz przeciwnie - nowicjat wciąż na nowo zapełniał się.
W latach 1860-1870 Francja nadal była doświadczona przez epidemię i wojny. Dla
sióstr boromeuszek był to okres bardzo wzmożonej pracy i ciężkich ofiar, a nawet
ucisku i wysiedlenia. Siostry przetrwały ten czas z Bożą pomocą, całkowicie
ufając Bożej Opatrzności. Z Bogiem kroczyły na wszystkich drogach i Bóg
błogosławił im wszędzie i zawsze, gdyż "On błogosławi tym, którzy słuchają Jego
praw i przykazań" (por. Kp> 26,3)
Ziarno rzucone mocą Ducha Świętego w glebę Kościoła przez życie Założyciela
Józefa Chauvenel i uprawomocnione przez Emanuela Chauvenel aktem fundacji w 1652
r., przyniosło obfity plon. Pod natchnieniem tegoż Ducha Świętego przeniesione
poza granice Francji, znalazło żyzną glebę w Czechach, w Niemczech, w Polsce i w
Austrii.
1833r.
W Pradze, (Czechy) zaistniała potrzeba założenia Zakładu dla Ociemniałych
Dorosłych. W tej sytuacji profesor Alois Peter Klar, który poznał Siostry
Boromeuszki z Nancy z pism Klemensa Brentano podjął starania, by je sprowadzić
do Pragi i im właśnie oddać kierownictwo tegoż zakładu. Przed realizacją tego
planu Bóg odwołał go niespodziewanie z tego świata. Jego syn Paul Alois Klar
zwrócił się z tą prośbą do Zarządu Generalnego Boromeuszek w Nancy. Sam Cesarz
Austrii, Franciszek I popierał te starania.
Rada Generalna nie była skłonna do zakładania placówek swej Kongregacji aż tak
daleko poza granicami Francji. Postanowiła więc utworzyć dom w Pradze jako
niezależny od Nancy, w którym pracowałyby siostry pochodzące z Czech.
W wyniku tych starań zgłosiły się z Czech cztery kandydatki, zainteresowane
działalnością Sióstr Boromeuszek opisaną w książce wspomnianego Klemensa
Brentano.
9
czerwca 1834r. Dwie kandydatki z Czech, Teresa Walther i Franciszka Ficker w
towarzystwie O. Hermana Dichtl udały się do Nancy wozem konnym z Budweis
(Budziszyn).
21
czerwca 1834r. Kandydatki z Czech wraz z O. Hermanem Dichtl przybyły do Nancy.
12 września 1834r. Obydwie kandydatki z Czech otrzymały suknię zakonną i rozpoczęły
nowicjat. Teresa Walther otrzymała imię S.M. Adalberta a Franciszka Ficker - S.M.
Louise.
16 września 1835r. Udały się do Nancy dwie następne kandydatki: Theresia Preinfalk i
Joanna Niemetz. Przy przyjęciu do nowicjatu otrzymały imiona: Theresia Preinfalk
- S.M. Hypolita, Joanna Niemetz - S.M. Euphemia.
W nowicjacie Domu Macierzystego w Nancy dokładano wielkich starań, by
nowicjuszki otrzymały solidne i odpowiednie wykształcenie i przygotowanie do
przyszłych trudnych zadań w swojej ojczyźnie. W szczególny sposób jednak
zadbano, by poznały one i żyły duchem i charyzmatem Kongregacji.
8
września 1837r. Wszystkie wyżej wymienione nowicjuszki z Czech złożyły w Nancy Śluby
zakonne. Na tej uroczystości obecny był Prof. Klar wraz z małżonką.
Po kilkudniowym przygotowaniu, powrotną podróż do Czech rozpoczęły cztery młode
profeski: S.M. Adalberta Walther, S.M. Luise Ficker, S.M. Hypolita Preinfalk,
S.M. Euphemia Niemetz wraz z dwiema starszymi francuskimi profeskami: S.M.
Theresą Helvig i S.M. Ursulą Boirson. Przełożona Generalna - Matka Hyazintha -
błogosławiąc im wyraziła życzenie i misję, aby zaniosły ducha św. Karola do
swojej ojczyzny.
28
września 1837r. Wymienione wyżej Siostry przybyły do Pragi. Profesor Klar przekazał
im prowadzenie Instytutu dla Ociemniałych. Przełożoną tej wspólnoty została M.
Therese Helvig.
Początki tego dzieła były bardzo trudne. Niestrudzonym
wspaniałym dobrodziejem i doradcą był O. Hermana Dichtl. Matka Therese Helvig
przyznała, że bez duchowego i materialnego wsparcia wspaniałych dobrodziejów -
m.in. Księżnej Heleny i jej brata Franciszka von Lobkowitz - rozpoczęcie i
rozwój Kongregacji w Czechach byłby niemożliwy. Bóg nie opuszcza tych, których
wybiera i powołuje do swego dzieła miłości.
6 listopada 1839r. Cesarz Austrii Ferdynand po wielu trudnościach zatwierdził
Kongregację w Czechach.
24 maja 1841r. Papież Grzegorz XVI zatwierdził Konstytucje dla Kongregacji w Nancy i
w Pradze.
6
sierpnia 1841r. Papież Grzegorz XVI udzielił zezwolenia na utworzenie samodzielnej
gałęzi Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Czechach i
ustanowił Arcybiskupa Pragi Superiorem dla wszystkich domów w Czechach i na
terenie ówczesnego cesarstwa austriackiego.
19 marca 1846r. Wybór pierwszej Przełożonej Generalnej, Matki Therese Helvig. Od tego
dnia gałęź czeska stała się samodzielnym generalatem.
Samarytańska posługa sióstr boromeuszek odbiła się szerokim echem także poza
granicami Czech, między innymi - na Śląsku. Kiedy ziemie Śląska nawiedziły głód
i choroby, Kardynał Melchior von Diepenbrock, Arcybiskup Wrocławia, zwrócił się
do Domu Macierzystego w Pradze z prośbą, by Kongregacja Sióstr Boromeuszek
rozpoczęła swą działalność charytatywną w Nysie. Władza Kongregacji pozytywnie
ustosunkowała się do tej prośby.
30
października 1848r. Z Pragi przybyły do Nysy trzy pierwsze siostry boromeuszki:
S.M. Adalberta Walther
S.M. Adela Pratsch i
S.M. Filomena Walther.
Siostrom powierzono prowadzenie biskupiego szpitala, troskę o chorych w domach,
udzielanie pomocy ubogim i wychowanie dzieci.
18 lutego 1849r. Do Nysy przybyła również siostra Helena Tichy. Następnego roku (1850)
powierzono jej stanowisko przełożonej wspólnoty w Nysie. Wkrótce otwarto tam
również nowicjat.
1855r.
W Nysie został założona katolicka szkoła dla dziewcząt.
Również na ziemi Śląskiej Kongregacja rozwijała się pomyślnie. Arcybiskup
Wrocławia, Heinrich Förster, rozpoczął pertraktacje ze Stolicą Apostolską w celu
usamodzielnienie się Kongregacji na Śląsku.
24 kwietnia
1857r. Papież Pius IX wydanym dekretem zezwolił na otwarcie domu generalnego
w Nysie.
20 czerwca
1857r. Matka Helena Tichy została wybrana na urząd przełożonej generalnej
Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza gałęzi Śląskiej.
Kalendarium z historii i dziejów
Kongregacji Sióstr Miłosierdzia
św. Karola Boromeusza
w Trzebnicy.
Na Śląsku Kongregacja znalazła podatną glebę do intensywnego rozwoju, co
zawdzięcza pierwszym siostrom, których pełna poświęcenia praca dla
najbiedniejszych i potrzebujących pomocy była najlepszą "propagandą" dla
pozyskania nowych powołań.
Mimo braków i trudności wszelkiego rodzaju,
Kongregacja stale rosła i rozwijała się z jednej strony mocą wiary w Opatrzność
Bożą, z drugiej - szarym, ciężkim trudem każdego dnia..
1861r. Do Trzebnicy przybyła Matka Zofia Watteyne, mistrzyni nowicjatu,wraz z
kilkoma siostrami, które tutaj miały rozpocząć działalność charytatywną. Widok
zdewastowanego pocysterskiego klasztoru napełnił ją smutkiem.
Równocześnie Matka
Zofia nabierała
przekonania, że obiekt ten należy dla Zgromadzenia nabyć, mimo, iż wymagał
gruntownego remontu. Nadawał się bowiem na Dom Generalny Nabycie takiego właśnie
i większego budynku na siedzibę Zarządu Generalnego i Nowicjatu było dla
Kongregacji koniecznością, gdyż z powodu braku miejsca okres formacji sióstr w
nyskim nowicjacie był dość krótki, co mogło ujemnie wpłynąć na ducha zakonnego
tych sióstr. W 1864 r. było już 200 sióstr.
1871r.
Dopiero jednak po nabyciu na własność drogą kupna części klasztoru (strona
południowo-zachodnia) przez Śląskich Rycerzy Maltańskich i otwarciu przez nich
szpitala mógł być w 1871 r. przeniesiony Dom Generalny wraz z Nowicjatem z Nysy
do Trzebnicy w roku 1871.
24 sierpnia tegoż roku, w dzień liturgicznego święta apostoła
Bartłomieja-pierwszego patrona parafialnego kościoła p.w. św. Jadwigi w
Trzebnicy, 17 nowicjuszek złożyło w tym kościele profesję zakonną.
W tym że roku 16- go września poświęcona z ostała na pierwszym piętrze klasztoru
nowa kaplica, w której odbywały się już następne uroczystości zakonne niemalże
bez przerwy aż do dnia dzisiejszego. Wkrótce, tzn.31.12.1871 r., Zgromadzenie
wynajęło jeszcze jedno skrzydło klasztoru, (wschodnie), które siostry
wyremontowały własnym kosztem. W tej części siostry prowadziły sierociniec,
szkołę podstawową i szkołę gospodarczą dla dziewcząt (do 1875 r).
Siostry boromeuszki cieszyły się bardzo, że mogą żyć i pracować na ziemi i
miejscu, gdzie prowadziła świętobliwe życie wielka Patronka Śląska, święta
Jadwiga. Już za jej życia przypisywano jej modlitwom otrzymanie wielu łask.
Nabycie na własność pocysterskiego klasztoru -po ludzku sądząc -wydawało się
niemożliwe z powodu rozpoczynającego się Kulturkampfu. W następstwie wydanych
ustaw doszło do likwidacji 19 spośród 65-ciu dotąd istniejących placówek
Kongregacji. Siostry nie ustawały w modlitwach i staraniach o nabycie klasztoru.
1879r. Kolejną konsekwencją Kulturkampfu było przeniesienie Domu Generalnego oraz
Nowicjatu do Cieszyna, gdzie rozwinięta została na szeroką skalę działalność
oświatowo-wychowawcza.
1889r. Po 10-ciu latach gdy kolejno łagodzono wydane w okresie Kulturkampfu
ustawy, odżyła na nowo myśl nabycia klasztoru trzebnickiego na własność.
Staranie w tym kierunku podjęła druga przełożona generalna - Matka Zofia
Watteyne już w 1887 r. Wysiłki jej uwieńczone zostały powodzeniem i klasztor
przekazany został Kongregacji 17 czerwca 1889 r.
W tymże roku - 31 maja - na
mocy upoważnienia wydanego przez Stolicę Apostolską, biskup wrocławski Jerzy
Kopp wydał zezwolenie na przeniesienie Domu Generalnego i nowicjatu z Cieszyna
do Trzebnicy.
1894r. O tym bardzo ważnym i radosnym wydarzeniu dla Kongregacji powiadomiła Matka
Zofia wszystkie domu filialne Kongregacji (104), wzywając do modlitw
dziękczynnych. Sama postarała się też o postawienie w 1894 r figury św. Jadwigi
w północnym wirydarzu, którą wykonał Gustaw Grunenberg z Wrocławia.
Gdy w rękach sióstr znalazł się cały kompleks pocysterskiego klasztoru, zaczęła
się mozolna, długoletnia praca nad odnowieniem jego pomieszczeń i przygotowanie
gmachu na Dom Macierzysty i ośrodek formacyjny. Zgromadzenie nie szczędziło
środków i trudu, by klasztorowi przywrócić dawny wygląd i dostosować do
prowadzonych dzieł.
W pierwszym rzędzie przystąpiono do gromadzenia materiałów budowlanych i naprawy
bardzo uszkodzonych dachów. Już w latach 90-tych dziewiętnastego wieku drewniane
rury wodociągowe wymieniono na żeliwne.
Obszerny krużganek obok kościoła św. Jadwigi przebudowano w 1890 r. na
oratorium. W 1891 r. umieszczono w nim stacje Drogi Krzyżowej, a w 1894 r.
przystosowano na kaplicę klasztorną.
18
września 1900r. Poświęcony został nowo wybudowany szpital św. Jerzego we Wrocławiu.
Poświęcenia dokonał biskup sufragan, Dr. Marx Wiatach 1910 - 1945 ordynatorem
tego szpitala był prof.. Dr. August Most. W 1949 r.
Szpital został
upaństwowiony. W 1973 r Siostry musiały opuścić klauzurę i przenieść się do
mieszkań w bloku przy ul. Tomaszowskiej 17a, następnie do nabytego domu przy ul.
Wincentego Pola 3, a obecnie od sierpnia 1981 r. zajmują dom na Karłowicach przy
ul. Kasprowicza 103. W 1974 r. w szpitalu pracowało jeszcze 5 sióstr. Jako
ostatnia z pracy w szpitalu św. Jerzego odeszła Siostra Ludmiła Urban.
1901r.
Siostry boromeuszki objęły w Trzebnicy prowadzenie domu opieki dla
starszych pań p..w. św. Łazarza.
Dom ten został zniszczony w czasie działań
wojennych w roku 1945. Na tym miejscu znajduje się dziś Bank Zachodni.
1902r.
Przed jubileuszem 700-lecia fundacji opactwa cysterskiego odnowiona została
zachodnia fasada klasztoru -. Uporządkowany został teren obok klasztoru i
zaniedbany ogród.
24 sierpnia
1903r. Jubileusz 700-lecia fundacji kościoła i klasztoru. W uroczystościach
jubileuszowych Cesarza Wilhelma II reprezentował jego krewny - Książę
Fryderyk-Henryk z Kamieńca. W zastępstwie Kardynała Jerzego Koppa wszystkich
dostojnych gości powitał Biskup Dr. Marks.
1905r. Drogą kupna nabyta została parcela z niewielkim domem, stojącym w bliskim
sąsiedztwie klasztoru. Dom ten wielokrotnie przebudowano i adaptowano, a jest
nim dom św Jadwigi, który w ciągu tych wielu lat służył różnym celom.
1905r. Wybudowany został również tzw. pensjonat, do którego przeniesiona została
szkoła gospodarcza dla dziewcząt, mieszcząca się dotąd w głównym budynku.
16 września
1906r. Kościół i klasztor odwiedził Cesarz Wilhelm II . Wówczas obecna Sala
Henryka otrzymała nazwę- sala cesarska (Kaisersaal), gdzie ugoszczono Cesarza i
jego świtę. Od tego czasu używano też nazwy: Kaiserstrasse, Kaisergarten i
Kaisereiche.
1907r.
Wielkanoc Papież Pius X wydał dekret zezwalający przyjmować codziennie Komunię
Świętą. Wspólnota sióstr przyjęła tę decyzję z wielką radością i wdzięcznością.
1909r. Dokonano dalszej przebudowy Oratorium -wraz podpiwniczeniem i dobudowaniem
I i II piętra. Filary w środkowej części kaplicy oraz sklepienie pozostały.
Usunięto je dopiero w czasie następnej przebudowy w 1928 r. Również wszystkie
pomieszczenia i korytarze wymagały gruntownego remontu oraz całkowitego
wyposażenia, co zostało wykonane staraniem sióstr.
1910r.
Koniecznym było założenie ogrodu warzywnego i szklarni. Na ten cel kupiona
została trzy- morgowa parcela z domkiem. Nie co później dokupiono następne
parcele - tzw."górkę". W 1917 r. postawiony tu został Krzyż (z piaskowca).
Wykonawcami byli rzeźbiarze - Kunzel i Hiller z Wrocławia. W Wielkim Tygodniu
umieszczono tam również stacje Drogi Krzyżowej.
4 października
1910r. 300-lecie kanonizacji św. Karola Boromeusza. W kościołach odczytano
encyklikę "Editae saepe" papieża Piusa X o Świętym Karolu Boromeuszu" ,w której
Papież podkreślił wielkie zasługi św. Karola w umacnianie Kościoła w okresie
Reformacji. W Trzebnicy ludność wyznania protestanckiego wybudowała własny
szpital (1910-1944) przy ul. Wallstrasse,
dziś ul. Żołnierzy Września.
1912r.
Poświęcona została nowo wybudowana pralnia p.w. św. Notburgi.
Zbudowano też chłodnię i inne zabudowania gospodarcze.
1917r.
Pod koniec tego roku zaproponowano Zgromadzeniu kupno stojącego w pobliżu
hotelu. Całość przebudowano na potrzeby sierocińca i zakładu rehabilitacyjnego.
Obecnie - to domy św. Jana i św. Henryka.
1920r.
W lipcu Kongregacja zakupiła 79-morgowe gospodarstwo w Małuszynie.
Mieszkające tam siostry przychodziły do Trzebnicy na Mszę Świętą. Z czasem
zburzony został mały dom i w 1933 r. z Zbudowano nowy, w którym znalazło się
miejsce na kaplicę.
W pobliżu gospodarstwa założono i prowadzono farmę dla
hodowli kur w celu lepszego zaopatrzenia w białe mięso. Farma spłonęła w czasie
przesuwającego się frontu wojennego.
1986r. Wybudowano w Małuszynie nową większą kaplicę, by miejscowej ludności
ułatwić uczestniczenie we Mszy Świętej. Poświęcenia kaplicy dokonał 26.01.1986
r. Dziekan Ks. Wawrzyniec Bochenek i Ks. Konrad Kachel.
1925-1927r.
Remont korytarzy i wymiana posadzki na terakotową.
1929r.
Przystąpiono do gruntownego odnowienia południowego skrzydła klasztoru.
1930r.
Odnowione zostało wschodnie skrzydło (po 50-ciu latach)
1932-1933r. Remont kaplicy na I piętrze. Kaplicę poświęcono w Święta Wielkanocne.
Nowe stacje Drogi Krzyżowej zawieszono w listopadzie tegoż roku. Pieta -
(podarunek Sióstr z Cieszyna dla Matki Alojzii z okazji złotego jubileuszu w
1908 r) przeniesiona została z kaplicy górnej do sali "Henryka", która od tego
momentu nazywa się "Sala Marii".
1934r.
Podobne prace restauracyjne przeprowadzono w wirydarzach.
1934-1935r. Wymieniona została blacha na kopułach - wieżach - pokryto je blachą
miedzianą.
1936r.
Dobudowano bramę - zadaszenie i połączenie Domu p.w. św. Józefa z tzw.
Furtą (główne wejście do szpitala od strony zachodniej). Obok bramy wejściowej
ulokowano później portiernię szpitalną. Po drugiej stronie w małym budynku
mieściła się przychodnia dla osób biednych przychodzących z miasta, którym
usługiwały, nasze siostry bez względu na wyznawaną przez nich religię.
1937-1938r. Zakładano centralne ogrzewanie w środkowym skrzydle budynku głównego i
w Domu Anny.
1939r.
We wschodnim skrzydle wbudowana została winda osobowo-towarowa - (do I
piętra), która została zamknięta przed zakończeniem II-giej wojny światowej ze
względu na bezpieczeństwo dla domu zakonnego. Uruchomiono ją na nowo dopiero w
1978 r.
1941r.
W marcu ukazał się pierwszy numer Kontaktu "Mutterhausbote", zredagowany
przez ówczesną przełożoną generalną Matkę Konstantynę Hermann. Następne numery
ukazywały się co kwartał. Kontakt miał pomóc w utrzymaniu ściślejszej łączności
Domu Generalnego z każdą placówką i z każdą siostrą. Wiele sióstr wówczas
pracowało w odległych miejscowościach w szpitalach wojskowych.
W tym samym roku , w myśl zarządzenia prezydenta Dolnego Śląska z 26.06.
Zgromadzenie utraciło możliwość prowadzenie przedszkoli i ochronek oraz szkół
gospodarczych, także pensjonatu w Trzebnicy. W sumie Zgromadzenie utraciło 69
przedszkoli, 16 ochronek, 4 szkoły gospodarcze i 8 sierocińców. Wszystkie te
zakłady objęło N.S.V. W niektórych tylko zakładach pozostawiono siostrom
administrację.
1942r.
Z wieży południowej został przez władzę świecką zdjęty i zabrany dzwon,
którym dzwoniono na "Anioł Pański". Dzwon ten ulany był w 1870 r. i ważył 36 kg.
17 maja tegoż roku, Ks. Eryk Hermann, Dyrektor duchowny Zgromadzenia poświęcił w
dolnej kaplicy nowe organy, a 18.05. organistka mogła po raz pierwszy zagrać na
nich pieśni w czasie Mszy Świętej.
1943r.
Dzieci z sierocińca p.w. św. Jadwigi (założony 1863 r.) musiały opuścić
zakład i udać się na wskazane im miejsce. Sierociniec zajęli żołnierze chorzy na
gruźlicę. Z dwu budynków jeden został zniszczony przez pożar, który wybuchł w
czasie przesuwającego się rosyjskiego frontu (1945). Drugi budynek zajęli
lokatorzy.
15 październila
1943r. Wielki Jubileusz 700-lecia śmierci św. Jadwigi. W latach
poprzedzających jubileusz (1933-1940), odnowiono kościół (od fundamentów do
wieży
kościelnej od wewnątrz i od zewnątrz).
Z okazji tej uroczystości Papież Pius XII nadał kościołowi tytuł Bazyliki. Mszę
Świętą pontyfikalną odprawił w tym dniu Ks. Kardynał Adam Bertram. Przybyło
bardzo wiele pielgrzymów mimo uciążliwych warunków i trudności w podróży.
Utrudzeni pielgrzymi szukali pomocy i pokrzepienia u przemożnej Patronki - św.
Jadwigi okazując równocześnie dla tej Świętej wielką cześć i wdzięczność.
18 stycznia
1945r. Zlikwidowany został niemiecki szpital wojskowy. Część opróżnionych
pomieszczeń zajęła ludność cywilna, która schroniła się w Klasztorze. Byli to
przeważnie ludzie starsi i chorzy (około 500-700 osób).
21 stycznia
1945r. W godzinach rannych zakład rehabilitacyjny (Kriippelheim). opuściły
dzieci w nim przebywające.
21 stycznia
1945r. Do Trzebnicy weszło wojsko rosyjskie.
Gdy wojsko rosyjskie zbliżało się do bramy klasztoru, ówczesna przełożona domu,
Matka Celsa Milewska wraz z siostrą Hilgą Brzoska i siostrą Bonicelą Porąbka
wyszły wojsku na przeciw, trzymając w ręce białe prześcieradło, jako znak
poddania.
Matka Celsa pozdrowiła żołnierzy w języku rosyjskim, przedstawiła
sytuację domu i prosiła o zagwarantowanie bezpieczeństwa dla tego obiektu i
wszystkich w nim mieszkających. Matka Celsa zapewniła zwierzchnikom wojskowym,
że w klasztorze nikomu nic złego nie grozi. Nastąpiła inspekcja wszystkich
pomieszczeń i ogrodów, po czym wojsko radzieckie przywoziło do naszego szpitala
swoich rannych żołnierzy, którzy leczeni byli do 15 kwietnia tegoż roku.
W naszym szpitalu wojskowym chorym i rannym służył jeszcze dotychczasowy szef
tegoż szpitala, Dr. H. Steininger. Sam był wówczas już chory, ale ofiarnie
służył potrzebującym pomocy. Zamieszkał na I piętrze, gdzie mógł nadal służyć
choćby radą i w ten sposób pomagać chorym i personelowi medycznemu. Rodzina jego
wyjechała na zachód.
31
stycznia
1945r. Zmarła przełożona generalna, Matka Konstantyna Hermann. Pochowana
została w ogrodzie św. Jadwigi. Dalsze kierowanie Zgromadzeniem przejęła wikaria
generalna, S.M. Elżbieta Spendel.
16 marca 1945r. Zmarł Dr. H. Steininger. Grób jego znajduje się w ogrodzie
klasztornym przed kapliczką Matki Bożej Dobrej Rady.
1945r. Wspólnotę trzebnicką opuściła grupa 52 sióstr, zmuszonych nakazem władz
państwowych do udania się na zachodnie tereny Niemiec.
Podobny los spotkał wiele
innych osób zamieszkałych wówczas w klasztorze.
Takie akcje wysiedleńcze sióstr i
ludności miały miejsce do 1951 r.
28 czerwca
1945r. Ten sam nakaz opuszczenia kraju otrzymał wieloletni kapelan-dyrektor
duchowny Ks. Eryk Hermann Posługę duszpasterską w klasztorze objął dotychczasowy
proboszcz parafii - Ks. Alfred Hiibner, który zmarł 24.10.1946 r.
Szpital trzebnicki musieli opuścić także lekarze: Dr. Winkler, Dr. Anhalt z
rodzinami oraz pielęgniarki PCK, między nimi pani Anna Knof.
1945r. Na wiosnę w 1945 r. wybuchła w Trzebnicy i jej okolicach epidemia tyfusu
głodowego. Chorych przywożono do szpitala z całego powiatu. Wielu chorych zmarło
w swoich mieszkaniach. Na terenie kompleksu klasztoru chorych umieszczono w domu
Anny i w domu Jana. Wiele z tych osób również zmarło. Ze względu na stan wojny
nie było wówczas możliwości grzebania zmarłych na cmentarzu
Jerozolimskim (parafialnym). Matka Cela, ówczesna przełożona domu, poleciła
więc pogrzebać około 410 zmarłych w wydzielonej na cmentarz części naszego ogrodu,
w 7-miu grobach masowych. Epidemia tyfusu dotknęła również siostry. Niektóre z
nich nie przetrwały choroby i razem z innymi zostały pochowane na wspomnianym
cmentarzu w ogrodzie. W pierwszym grobie masowym pochowane zostały: S.Leopolda
Mainka (+06.02.1945), S.Avelina Bonk (+ 08.03.1945) i S.Bonavita Buchał
(+04.04.1945).
24
sierpnia 1945r. Do Trzebnicy przybyli Salwatorianie: Ks. Wawrzyniec Bochenek, oraz
Ks. Grzegorz Czech, ktorży 27.09.1945 r. objęli duszpasterstwo w parafii.
Zamieszkali najpierw w naszym klasztorze, a następnie przeprowadzili się do
pomieszczeń w tzw. Pensjonacie, który musieli -decyzją władz państwowych -
opuścić w 1958 roku. Don ten został wówczas upaństwowiony i zabrany
Zgromadzeniu.
Jubileusz 50-lecia Sióstr Boromeuszek na Śląsku
5O lat od przybycia pierwszych sióstr na Śląsk (1848), Dr. Albert Schönfelder
opracował z tej okazji historię rozwoju Zgromadzenia, podając w niej jego
liczebny stan na czerwiec 1898 r. Zgromadzenie liczyło wówczas 149 domów
zakonnych; 113 należało do Domu Generalnego w Trzebnicy, 30 do domu
prowincjalnego w Cieszynie a 6 do domu prowincjalnego w Aleksandrii (Egipt).
Sióstr było 923, z tego:
682 sióstr należało do Domu Generalnego w Trzebnicy
213 sióstr do prowincji Austriackiej w Cieszynie
28 sióstr do prowincji wschodniej w Aleksandrii
nowicjuszek było 301 z tego
221 w domu generalnym
53 w Cieszynie
27 w Aleksandri
Ogólna liczba sióstr w czerwcu 1898 r. wynosiła l .224. Od 1857 roku profesję
złożyło 1237 sióstr.
Jubileusz obchodzony był 4 listopada, w uroczystość św. Karola Boromeusza,
wielkiego patrona Zgromadzenia. Przełożona generalna Matka Alosia Rupprecht oraz
wszystkie siostry z sercem przepełnionym wdzięcznością w szczególny sposób
dziękowały Bogu za wiele łask i błogosławieństwo otrzymane w tym
pięćdziesięcioleciu, co umożliwiło wspaniały rozwój Zgromadzenia. W godzinach
popołudniowych uczennice pensjonatu występami umilały czas przybyłym na tę
uroczystość gościom.
Historia szpitala w Trzebnicy:
Szpital założony w 1870 r. Przez Rycerzy Maltańskich funkcjonował bez przerwy do
1993 r. Od 2.12.1870 r. do sierpnia 1871 r. leczono w nim 109 żołnierzy.
Od
sierpnia tego roku przyjmowano osoby cywilne. Od marca 1871 r. prowadzona była
prywatna apteka. O rozwoju szpitala można mówić po powrocie z Cieszyna Zarządu
Generalnego Zgromadzenia, nowicjatu i wielu innych sióstr, l-go stycznia 1892 r.
-szpital dotąd kierowany przez Rycerzy Maltańskich - przekazany został
Zgromadzeniu Sióstr Boromeuszek. Dzięki te mu mogło o no poszerzyć zakres
działalności charytatywnej. Szczególne miejsce w tej posłudze zajmowała zawsze
praca wśród chorych i opuszczonych w domach opieki społecznej i domach dziecka.
W szpitalu wzrastała liczba łóżek: podzielona na oddziały: chirurgiczny, chorób
wewnętrznych, zakaźnych oraz ginekologiczno-położniczy. Salę operacyjną budowano
w 1901 r. w południowym wirydarzu, a w 1938 r.dobudowano drugą salę operacyjną
na I piętrze, gdzie mieścił się też oddział ginekologiczno-położniczy.
Oddział zakaźny mieścił się w budynku p.w. św. Rocha. W czasie I-szej i II-giej
wojny światowej szpital trzebnicki funkcjonował jako szpital wojskowy. Wówczas
wszystkie inne budynki należące do posesji zajęte były przez rannych i chorych
żołnierzy. Do pracy w szpitalu zaangażowane zostały siostry boromeuszki i
siostry PCK.
Po likwidacji szpitala wojskowego, na wiosnę 1945 r. przyjmowano chorych
cywilnych. Brakowało dużo rzeczy z wyposażenia szpitala.
Szpital był dwukrotnie upaństwowiony w 1945 i 1949 r. i Zgromadzeniu wracany.
W rzeczywistości zwrócono Zgromadzeniu tylko prawo własności budynku, ale
administrowanie szpitalem zostało w rękach Państwa.
|